Witamy na naszym blogu

Ostatnie artykuły

zawsze w punkt!
ZOBACZ NASZE ARTYKUŁY

3M Peltor TEP-100

Douszne, aktywne ochronniki słuchu 3M Peltor TEP-100, stanowią bardzo ciekawą alternatywę dla klasycznych ochronników oraz zatyczek.

O znaczeniu ochrony słuchu – czy to w warunkach służby żołnierza i policjanta, czy to na strzelnicy – pisaliśmy już na łamach FRAG OUT! Wielokrotnie i nadal będziemy podkreślać, jak ważne jest odpowiednie zabezpieczanie tego zmysłu, którego utrata jest nieodwracalna. Technologia idzie naprzód i co rusz pojawiają się na rynku nowe rozwiązania, które chronią słuch – jedną z ciekawszych opcji jest 3M Peltor TEP-100.

Rozwiązania z dziedziny ochrony słuchu szwedzkiej firmy 3M Peltor mają już ugruntowaną pozycję rynkową zarówno w wojsku, jak i w służbach mundurowych, wśród strzelców sportowych, myśliwych czy w przemyśle. Nazwa „Peltor” stała się niemal synonimem zestawów słuchawkowych ze zintegrowaną łącznością. Najnowszy produkt uzupełniający jej portfolio to TEP-100 (na rynkach europejskich dystrybuowany w wersji TEP-100 EU, różniącej się wyposażeniem dodatkowym), może nie tak zaawansowany jak ComTac, ale na pewno bardzo interesujący.

CZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

PAC15: AR from Radom

8 czerwca 2018 na strzelnicy FSO w Warszawie odbyła się premiera polskiego karabinka AR15 – AR from Radom.

Po serii testów wersji samoczynnej, przeznaczonej na rynek wojskowy, zdecydowano się wprowadzić na rynek cywilny klony AR15 o pięciu długościach luf: 10.5″, 14.5″, 16″, 18″ i 20″. Karabinki AR from Radom to konstrukcja klasyczna – DI, w której gazy są odprowadzane bezpośrednio na suwadło. ARy z Radomia wykorzystują systemy gazowe w trzech długościach: krótki (carbine), pośredni (mid-length) oraz długi (rifle). Karabinki zostały wyposażone w lekkie aluminiowe łoża ze slotami montażowymi Magpul M-LOK oraz lufy samonośne ze skokiem gwintu prawoskrętnym 1:7 (dostosowanym więc do cięższej amunicji 55 grainów)  z niskoprofilowymi blokami gazowymi. Karabinki mają jednooporowe spusty MIL-SPEC o mocnym resecie oraz polimerową kolbę DLG Tactical D16. Pioneer Arms Corp. zapewnia, że stosunek jakości do ceny produktu jest przewagą tej konstrukcji.

 

Podczas premiery wystrzelono około 1500 sztuk amunicji .223 produkcji GGG oraz S&B z karabinków o lufach długości 10.5”, 14.5”, 16” i 18”.Zdecydowanie większą popularnością cieszyły się karabinki krótkie (10.5” i 14.5”), z których wystrzelono ponad 1000 sztuk amunicji z całej puli. Wszystkie karabinki funkcjonowały bezawaryjnie. Karabinki PAC15 były składane z pomocą Mateusz Kanigowskiego z DTF Solutons.

 

Cena detaliczna karabinka PAC15 w zestawie z jednym magazynkiem wynosi 4299 PLN, obecnie niezależnie od wersji.

Polski Zombie w Projekcie Wojownik

Półfinalista, organizowanego przez UFC (Ultimate Fighting Championship), 22-go Ultimate Fightera Marcin „The Polish Zombie” Wrzosek będzie kolejnym trenerem mieszanych sztuk walki podczas drugiej odsłony „Projektu Wojownik”. Spotka się z weteranami pod koniec czerwca w 15 Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej (15GBZ).

Niezwykle dynamiczny i efektownie walczący zawodnik wagi piórkowej poprowadzi zajęcia z kilkudziesięcioma weteranami oraz innymi żołnierzami Wojska Polskiego. Po Łukaszu „Jurasie” Jurkowskim to druga gwiazda polskiej sceny MMA wspierająca wojskowych. „O Projekcie Wojownik dowiedziałem się przez przypadek z Instagramu. Pomimo przygotowań do walki w federacji KSW postanowiłem przyłączyć się do tej inicjatywy.”- opowiada Marcin Wrzosek. „Żołnierze biorący udział w misjach narażają swoje życie, niejednokrotnie tracą zdrowie więc jeżeli moje umiejętności mogą się przydać, to jestem gotów by im pomóc.”- podkreśla zawodnik.

W zajęciach w Giżycku wezmą udział przede wszystkim weterani z brygady oraz pozostałych jednostek 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Uczestnicy to przede wszystkim misjonarze z Iraku i Afganistanu. Dywizja od lat utrzymuje się w czołówce wojskowego MMA, a jej zawodnicy odnoszą sukcesy nie tylko w wojsku. „Udało nam się zaszczepić wśród żołnierzy bakcyla sportów walki. Mamy wielu aktywnych zawodników oraz trenujących mieszane sztuki walki i Krav Magę. Wspieramy wszystkie akcje dotyczące propagowania aktywnego spędzania czasu oraz pomocy dla weteranów, których w jednostce nie brakuje.”- zaznacza dowódca 15GBZ gen. bryg. Jarosław Gromadziński.

Marcin Wrzosek to przede wszystkim kickboxer, który równie dobrze radzi sobie w parterze. Zawodnik o niebywałym instynkcie, niezwykle pracowity i konsekwentny. W latach 2016-2017 był mistrzem KSW wagi piórkowej i jedynym Polakiem uczestniczącym w prestiżowym turnieju UFC pod nazwą Ultimate Fighter. Podczas tego programu trenował pod okiem jednego z największych zawodników w historii mieszanych sztuk walki Conora McGregora z Irlandii i zaszedł aż do półfinału. Irlandczyk docenił inteligencję w ringu oraz opanowanie w sytuacjach ekstremalnych Marcina.

***
Celem „Projektu Wojownik” jest przede wszystkim integracja środowiska żołnierzy weteranów – uczestników misji poza granicami kraju a także zainteresowanie sportami walki jako dyscypliną utylitarną szczególnie dla wojskowych. „Projekt Wojownik” polega na organizowaniu raz w miesiącu zajęć edukacyjno-sportowych dla żołnierzy weteranów misji poza granicami kraju, weteranów poszkodowanych, instruktorów wychowania fizycznego jednostek wojskowych wszystkich rodzajów sił zbrojnych.

Zajęcia będą polegały na seminariach (treningach) z mieszanych sztuk walki tzw. MMA (Mixed Martial Arts), które będą prowadzić czołowi polscy zawodnicy walczący w najlepszej na świecie federacji UFC (Ultimate Fighting Championship), czołowej europejskiej federacji KSW (Konfrontacja Stylów Walki) oraz mistrzowie innych federacji. Szkoleni dowiedzą się także o sporcie jako metodzie radzenia sobie ze stresem, o prawidłowym żywieniu w sporcie oraz będą mogli porozmawiać z przedstawicielami Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa.

Weteranom, po powrocie do kraju czasami trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Mają na to wpływ, nie tylko dramatyczne przeżycia i wspomnienia, ale przede wszystkim potrzeba dopasowania się do warunków panujących w Polsce. Na misji żołnierze poddawani są wielu bodźcom dostarczającym niezwykle duże zastrzyki adrenaliny, co powoduje że żołnierze stają się od niej zależni. Codzienne patrole, prowadzenie operacji, walka, pomoc dla społeczności lokalnych powodują, że wracając do kraju, ciężko jest im zwolnić i powrócić do „normalnego” funkcjonowania. Oczywiście w wielu przypadkach pojawiają się problemy chorobowe, takie jak chociażby stres pola walki (PTSD). Radzenie sobie z tymi przypadłościami jest procesem złożonym i długoterminowym. Jednym z jego elementów mogłyby być wspólne spotkania i przeżywanie emocji podczas seminariów z walki wręcz. Każdy żołnierz to wojownik i nikt tak dobrze nie nawiąże z nim więzi emocjonalnej, jak inny wojownik, a jeżeli do tego jeszcze jest autorytetem, to łatwiej osiągnąć zamierzone efekty dydaktyczne i terapeutyczne.

Projekt zawita do dużych garnizonów: Warszawa, Giżycko, Gdynia, Szczecin, Świętoszów, Łask, Rzeszów oraz Kraków gdzie będą zaproszeni do udziału weterani z najbliższych jednostek wojskowych.

Patronat honorowy nad „Projektem Wojownik” objął minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, a organizatorem jest Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej. Pomysłodawcą projektu jest płk Szczepan Głuszczak.

Po raz kolejny weteranów wspiera Dominik Grabowski znany jako Doniu (członek zespołu Ascetoholix), raper z Poznania, który wraz z weteranem poszkodowanym w Afganistanie st. kpr. Rożniatowskim napisał i nagrał piosenkę, która będzie promować projekt. – https://youtu.be/wpVPAm5X4Kg

Tekst: płk Szczepan GŁUSZCZAK
Zdjęcia: archiwum Marcina Wrzoska

Szukajcie nasz także na:
Facebooku – facebook.com/projektwojownikWP/
Instagram – instagram.com/projekt.wojownik/

Broń Troy Industries na wyłączność CENZIN

CENZIN (Grupa PGZ) został wyłącznym dystrybutorem broni i akcesoriów strzeleckich amerykańskiego producenta Troy Industries. Szeroki asortyment sprzętu dostępny jest w sklepie stacjonarnym i internetowym CENZIN oraz w sklepach partnerskich.

Do portfolio marek dystrybuowanych przez CENZIN dołączył amerykański producent broni oraz części i akcesoriów do broni palnej Troy Industries Inc. Firma rozpoczęła swą działalność w 2003 roku i zdobyła ogromną popularność w USA. Oferta Troy obejmuje między innymi karabinek Troy 14.7″ Side Action Rifle, Troy SPC A3 Optic Ready Rifle czy Troy Pump Action Rifle.

Osobną kolekcję stanowi limitowana seria modeli historycznych, tworzonych w celu upamiętnienia wydarzeń związanych z operacjami wojskowymi z różnych konfliktów zbrojnych. Wyróżnić można serię karabinów M16A2, używanych podczas operacji „Gothic Serpent” w 1993 roku (znana jako „Bitwa o Mogadiszu”), jak i GAU-5/A/A, używanych przez amerykańskie siły specjalne podczas ataku na północnowietnamski obóz jeniecki Son Tay w 1970 roku.

Troy Industries jest również producentem wysokiej klasy części do karabinków Smith & Wesson M&P15, karabinów M14 i Troy M7A1, a także szyn do AK47, AR-10, M16, etc. Producent oferuje także mechaniczne przyrządy celownicze, muszki i szczerbinki do konkretnych modeli karabinów oraz uniwersalne magazynki z wysokiej jakości tworzywa sztucznego, lufy, nakładki na lufy i hamulce wylotowe, tłumiki i uchwyty.

W bieżącej ofercie CENZIN dostępne są między innymi popularne karabinki Troy Conqueror 3, Troy SOCC PDW, z krótką lufą (7,5″) oraz samopowtarzalny karabinek Troy M5 na amunicję 9 mm Para. Na życzenie klientów istnieje możliwość indywidualnego zamówienia wybranego modelu broni z katalogu producenta.

Do produkcji, Troy Industries wykorzystuje wyłącznie materiały najwyższej jakości – w tym wysokiej klasy włókno węglowe. Dzięki temu wszystkie części i elementy broni są trwałe, bardzo lekkie i zapewniają bezawaryjność sprzętu. Dzięki przestrzeganiu przez producenta wysokich norm jakości i wszechstronnym testom praktycznym, którym poddawane są produkty, Troy Industries zostało zakontraktowane jako oficjalny dostawca części i karabinów dla US Army i sił specjalnych Stanów Zjednoczonych. Jest także oficjalnym dostawcą elementów i części dla wielu producentów broni z całego świata, w tym takich renomowanych marek jak: Smith & Wesson, Sturm Ruger & Company, Viking Tactics, POF-USA, LaRue Tactical, LWRC International, Noveske oraz HK Defense.

Informacje o spółkach CENZIN i PGZ S.A.:

CENZIN sp. z o. o. to znana i ceniona polska firma handlowa działająca na międzynarodowym rynku obrotu bronią i sprzętem specjalnym. Jest czołowym eksporterem wysokiej klasy sprzętu specjalnego oraz usług modernizacyjnych dla sił zbrojnych, policji, służb mundurowych i jednostek specjalnych wielu krajów świata. Oferuje również eksport specjalistycznych wyrobów i usług dla odbiorców sektora przemysłu kolejowego.
CENZIN jest także dostawcą rozwiązań technologicznych i najwyższej jakości sprzętu specjalnego dedykowanego Polskim Siłom Zbrojnym, Wojskom Specjalnym i służbom podległym MSWiA, w tym policji jak i innym koncesjonowanym, krajowym odbiorcom instytucjonalnym. CENZIN wchodzi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.

Spółka CENZIN należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) to lider polskiego przemysłu i jeden z największych koncernów obronnych w Europie. Skupia ponad 60 spółek (branże: obronna, stoczniowa, nowych technologii), osiągając roczne przychody na poziomie 4,5 mld zł. Dzięki wykorzystaniu potencjału polonizacji technologii, ścisłej współpracy z polską nauką oraz naciskowi na proces badawczorozwojowy, PGZ oferuje innowacyjne produkty zwiększające bezpieczeństwo. PGZ oferuje m.in. system obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu z zestawem Poprad i radarem Soła; przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Grom i Piorun; przeciwlotniczy system rakietowo-artyleryjski bardzo bliskiego zasięgu Pilica; system bezzałogowych statków powietrznych PGZ-19R; kołowy transporter opancerzony Rosomak; samobieżny moździerz Rak; system artyleryjski z samobieżną armatohaubicą Krab; indywidualne wyposażenie żołnierza z karabinkami Beryl oraz Grot. PGZ posiada także kompetencje w zakresie projektowania, budowy oraz wyposażania okrętów. PGZ modernizuje i serwisuje ponadto pojazdy, samoloty, śmigłowce, okręty (także sprzęt byłego ZSRR). W najbliższych latach, PGZ będzie rozwijała technologie kosmiczne i satelitarne oraz cybertechnologie.

Żródło: materiały prasowe CENZIN

Projekt Wojownik

Nikt tak dobrze nie zrozumie wojownika jak drugi wojownik. Stąd zrodziła się inicjatywa wspólnych treningów zawodników mieszanych sztuk walki MMA z weteranami.

25 maja br. Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu zainauguruje Projekt Wojownik czyli zajęcia edukacyjno-sportowe przeznaczone dla wojskowych mających za sobą służbę poza granicami kraju.

Celem projektu jest przede wszystkim integracja środowiska żołnierzy weteranów – uczestników misji poza granicami kraju a także zainteresowanie sportami walki jako dyscypliną utylitarną szczególnie dla wojskowych. Projekt Wojownik polega na organizowaniu raz w miesiącu zajęć edukacyjno sportowych dla żołnierzy weteranów misji poza granicami kraju, weteranów poszkodowanych, instruktorów wychowania fizycznego jednostek wojskowych wszystkich rodzajów sił zbrojnych.

Zajęcia będą polegały na seminariach (treningach) z mieszanych sztuk walki tzw. MMA (Mixed Martial Arts), które będą prowadzić czołowi polscy zawodnicy walczący w najlepszej na świecie federacji UFC (Ultimate Fighting Championship), czołowej europejskiej federacji KSW (Konfrontacja Stylów Walki) oraz mistrzowie innych federacji. Szkoleni dowiedzą się także o sporcie jako metodzie radzenia sobie ze stresem, o prawidłowym żywieniu w sporcie oraz będą mogli porozmawiać z przedstawicielami Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa. Na koniec zajęć prowadzący wraz z weteranem poszkodowanym, st. kpr. Tomaszem Rożniatowskim podzielą się swoimi sposobami na motywację.

Nauka MMA pozwala nabyć umiejętności walki bezpośredniej, nie ograniczającej się tylko do rzutów, czy boksu, a pozwalająca stosować znacznie więcej technik czyniąc walkę efektywniejszą a żołnierza wszechstronniejszym.– podkreśla ambasador sportowy projektu Tomasz Drwal, pierwszy Polak walczący w UFC. Według niego to właśnie możliwość konfrontacji zawodników na poziomie treningu jest doskonałą metodą kształtowania odwagi, hartu ducha i waleczności, które są pożądanymi cechami każdego wojownika.

Projekt zawita do dużych garnizonów: Warszawa, Giżycko, Gdynia, Szczecin, Świętoszów, Łask, Rzeszów oraz Kraków gdzie będą zaproszeni do udziału weterani z najbliższych jednostek wojskowych.

Patronat honorowy nad Projektem Wojownik objął minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, a organizatorem i pomysłodawcą jest Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej.

Po raz kolejny weteranów wspiera Dominik Grabowski znany jako Doniu (członek zespołu Ascetoholix), raper z Poznania, który wraz z weteranem poszkodowanym w Afganistanie st. kpr. Rożniatowskim napisał i nagrał piosenkę, która będzie promować projekt.

***
Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej liczą ponad 100 tysięcy żołnierzy i duża ich część była uczestnikami misji poza granicami kraju. Od 1953 roku WP wzięło udział w 92 operacjach, w których służyło 115 tysięcy polskich żołnierzy. Część z nich wróciła szczęśliwie do domu, niektórzy stracili tam zdrowie, a jeszcze inni z nich nie wrócili, oddając swoje życie w służbie dla Ojczyzny.

Weteranom, po powrocie do kraju czasami trudno jest odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Mają na to wpływ, nie tylko dramatyczne przeżycia i wspomnienia, ale przede wszystkim potrzeba dopasowania się do warunków panujących w Polsce. Na misji żołnierze poddawani są wielu bodźcom dostarczającym niezwykle duże zastrzyki adrenaliny, co powoduje że stają się od niej zależni. Codzienne patrole, prowadzenie operacji, walka, pomoc dla społeczności lokalnych powodują, że wracając do kraju, ciężko jest im zwolnić i powrócić do „normalnego” funkcjonowania.

Oczywiście pojawiają się problemy chorobowe, takie jak chociażby stres pola walki (PTSD). Radzenie sobie z tymi przypadłościami jest procesem złożonym i długoterminowym. Jednym z jego elementów mogłyby być wspólne spotkania i przeżywanie emocji podczas seminariów z walki wręcz.

Każdy żołnierz to wojownik i nikt tak dobrze nie nawiąże z nim więzi emocjonalnej, jak inny wojownik, a jeżeli do tego jeszcze jest autorytetem, to łatwiej osiągnąć zamierzone efekty dydaktyczne i terapeutyczne.

Zajęcia, w których uczestniczyliby weterani z różnych jednostek pozwolą im znowu poczuć „braterską” więź. Będą mogli poznać motywację sportowców, zasady właściwego odżywiania czy w końcu wykonywania odpowiednich ćwiczeń. Poznają atrakcyjny i bardzo dynamiczny, dający wiele satysfakcji i wyzwalający sporo emocji sposób spędzania czasu. Być może odkryją w sobie, że trenowanie sportów walki może być tym brakującym ogniwem, którego poszukiwali po powrocie z misji do kraju.

Szkolenie ma mieć także efekt długofalowy. Na kurs zostaną zapraszani instruktorzy WF z JW. Razem z weteranami będą ćwiczyć i rozwijać własne umiejętności w tym zakresie. Zdobytą wiedzę będą mogli później wykorzystać podczas zajęć programowych.

Mieszane Sztuki Walki nie pojawiły się w Wojsku Polskim wczoraj. Od wielu lat żołnierze-zawodnicy z powodzeniem walczą na amatorskich i zawodowych galach MMA. Żołnierze angażują się w organizację zawodów i gali.

Od 4 lat organizowane są Mistrzostwa WP w walce w bliskim kontakcie, które odbywają się na zasadach amatorskiego MMA. Ostatnie cieszyły się sporym zainteresowaniem. W pierwszych mistrzostwach pojawiło się ponad 110 zawodników. Organizatorem jest kpt. Maciej Kupryjańczyk.

15 Giżycka Brygada Zmechanizowana od kilku lat stała się kuźnią sportów walki, głownie za sprawą działalności instruktora Kraw Maga oraz miłośnika mieszanych sztuk walki kpt. Tomasza Dembińskiego. Tam również organizowana jest Giżycka Noc Gladiatorów oraz Mistrzostwa Dywizji w Walce w Bliskim Kontakcie.

Natomiast ppor. Filip Bątkowski jest pomysłodawcą zawodowej gali MMA o nazwie Armia Fight Night, w których biorą udział żołnierze. Ostatnia odbyła się w Łomży, a w głównej walce wieczoru w oktagonie spotkali się dwaj żołnierze. Kolejnym wydarzeniem z cyklu „Armia Fight Night” ma być gala z okazji stulecia odzyskania Niepodległości przez Polskę. Do udziału mają być zaproszeni żołnierze państw członkowskich NATO.

Dużo dla rozwoju mieszanych sztuk walki robi się także w innych jednostkach wojskowych, np. w 12 Brygadzie Zmechanizowanej gdzie szkoleniem zajmuje się kpt. Michał Wilczyński.

Tekst: płk Szczepan GŁUSZCZAK
Zdjęcia: st. chor. sztab. Mar Arkadiusz DWULATEK
Grafika: płk Szczepan GŁUSZCZAK

Szukajcie nasz także na Facebooku

Tapety z GROT/MSBS prosto od Frag Out Magazine

Pytaliście nas o zdjęcia MSBS/GROT w odmianie GROT S16 FB-M1 w rozdzielczości na tapetę. Wasze prośby zostały wysłuchane i dziś oddajemy Wam komplet zdjęć w różnych rozdzielczościach, dopasowanych do ekranów najpopularniejszych telefonów, tabletów oraz monitorów. Nie zapomnijcie podzielić się nimi w Waszych social mediach, będziemy bardzo wdzięczni!

MOBILE

FULL HD

4K

DESKTOP/LAPTOP

FULL HD (1920×1080)

4K

2K

A Soldier assigned to 1st Battalion, 1st Security Force Assistance Brigade applies pressure to the leg of a simulated dismembered civilian in a fictional police station during a Joint Readiness Training Center rotation, Jan. 15, 2018, at Fort Polk, La. Tasked with preventing the civilian from bleeding out, the Soldier applied pressure using his leg while awaiting for a combat medic to make it to the casualty safely. Strategic advisory missions are here to stay, and the Army is improving upon the ad hoc solutions it has been using for the last 15 years, which relied heavily on conventionally organized Brigade Combat Teams . (U.S. Army photo by Sgt. Arjenis Nunez/Released)
A Soldier assigned to 1st Battalion, 1st Security Force Assistance Brigade applies pressure to the leg of a simulated dismembered civilian in a fictional police station during a Joint Readiness Training Center rotation, Jan. 15, 2018, at Fort Polk, La. Tasked with preventing the civilian from bleeding out, the Soldier applied pressure using his leg while awaiting for a combat medic to make it to the casualty safely. Strategic advisory missions are here to stay, and the Army is improving upon the ad hoc solutions it has been using for the last 15 years, which relied heavily on conventionally organized Brigade Combat Teams . (U.S. Army photo by Sgt. Arjenis Nunez/Released)

Cubic zdobywa zamówienie na udoskonalanie programu utrzymania systemów szkoleniowych US Army

W ramach programu TADSS ATMP realizowanego przez Lockheed Martin dla sił lądowych USA, Cubic Global Defense otrzyma zamówienia o wartości ponad 185 mln USD

San Diego, 20 marca 2018 r. — Koncern Cubic Corporation poinformował, że należąca do niego spółka Cubic Global Defense (CGD) weszła w skład utworzonego przez koncern Lockheed Martin konsorcjum, które zdobyło zamówienie o wartości 3,53 mld USD na realizację siedmioletniego programu utrzymania pomocy szkoleniowych, urządzeń, symulatorów i symulacji (Training Aids, Devices, Simulators and Simulations Maintenance Program — TADSS ATMP) dla Armii Stanów Zjednoczonych. Zamówienie udzielone przez inspektorat zaopatrzenia amerykańskich sił lądowych (Army Contracting Command) z siedzibą w Orlando i realizowane na zlecenie biura kierującego programem symulacji, szkoleń i oprzyrządowania (Program Executive Office for Simulation, Training and Instrumentation — PEO STRI) U.S. Army dotyczy utrzymania ponad 300 tys. obiektów i instalacji na całym świecie, w tym poligonów strzeleckich oraz systemów oprzyrządowania.

A Soldier assigned to 1st Battalion, 1st Security Force Assistance Brigade applies pressure to the leg of a simulated dismembered civilian in a fictional police station during a Joint Readiness Training Center rotation, Jan. 15, 2018, at Fort Polk, La. Tasked with preventing the civilian from bleeding out, the Soldier applied pressure using his leg while awaiting for a combat medic to make it to the casualty safely. Strategic advisory missions are here to stay, and the Army is improving upon the ad hoc solutions it has been using for the last 15 years, which relied heavily on conventionally organized Brigade Combat Teams . (U.S. Army photo by Sgt. Arjenis Nunez/Released)

Cubic otrzyma zamówienia o wartości ponad 185 mln USD (z możliwością rozszerzenia), których przedmiotem będzie utrzymanie platformy TADSS w obszarach elementów realnych, wirtualnych i konstruktywnych oraz gier (Live, Virtual, Constructive and Gaming — LVC-G) w wielu lokalizacjach. Pomoże to zapewnić gotowość bojową wojsk lądowych na terenie macierzystych jednostek oraz w ośrodkach szkolenia bojowego. Firma będzie odpowiedzialna za globalne wsparcie 21 placówek zatrudniających ponad 500 osób, działających w 10 stanach i w trzech państwach. Program ATMP obejmie ponad 61 różnych typów pomocy szkoleniowych i urządzeń. Będą wśród nich rozwiązania firmy Cubic: laserowy symulator strzelecki MILES (Multiple Integrated Laser Engagement System) oraz przewoźny system ćwiczebny HITS (Home Station Instrumented Training System).

„Udział w zwycięskim konsorcjum razem z koncernem Lockheed Martin to dla nas prawdziwy zaszczyt. Dostarczanie zintegrowanych, skutecznych rozwiązań szkoleniowych usprawniających działania operacyjne i zwiększających gotowość bojową jest podstawą naszej strategii NextTraining™” — powiedział Dave Buss, prezes spółki Cubic Global Defense. „Cieszymy się, że dzięki ścisłej współpracy z firmą Lockheed Martin i innymi partnerami uczestniczącymi w programie będziemy mogli zwiększać dostępność operacyjną platformy TADDS, która odgrywa newralgiczną rolę w szkoleniu żołnierzy U.S. Army na całym świecie”.

„Jesteśmy dumni z zaufania, jakim amerykańskie siły lądowe obdarzyły firmy Lockheed Martin i Cubic w związku z realizacją programu ATMP” — powiedziała Amy Gowder, dyrektor i wiceprezes działu rozwiązań szkoleniowych i logistycznych koncernu Lockheed Martin. „Dzięki wspólnej wiedzy i doświadczeniu wyróżniliśmy się na tle konkurencji, a teraz będziemy mogli zapewnić usługi nowej generacji utrzymania i serwisowania platformy TADSS”.

Program ATMP umożliwia pracownikom obsługi technicznej korzystanie z urządzeń przenośnych, wyposażonych w zaawansowane technologie informacji zarządczej, do skutecznego, efektywnego monitorowania i serwisowania szerokiej gamy systemów szkoleniowych. Dzięki temu U.S. Army zyska maksymalną świadomość operacyjną, a także będzie mogła podejmować przemyślane decyzje na podstawie dokładnych, kompletnych i aktualnych danych dostępnych na żądanie.

Głównym wykonawcą zamówienia jest firma Lockheed Martin, natomiast Cubic jest najważniejszym podwykonawcą. Firma Cubic rozpocznie teraz pięciomiesięczny okres wdrożenia. Osiągnięcie pełnej sprawności operacyjnej zaplanowano na 31 października 2018 r.

###
Informacje o firmie Cubic Corporation
Firma Cubic należy do czołowych dostawców technologii i zintegrowanych rozwiązań zwiększających przygotowanie sytuacyjne. Są one skierowane do klientów na całym świecie, działających w takich branżach jak transport, obrona i systemy C4ISR oraz szkolenia. Przyczyniają się do zmniejszania zatorów komunikacyjnych w miastach i podnoszą efektywność i gotowość operacyjną wojska. Cubic Transportation Systems jest czołowym integratorem technologii i usług płatniczych i informatycznych; jednostka tworzy inteligentne rozwiązania dla organów i operatorów transportowych. Cubic Mission Solutions dostarcza sieciowe narzędzia obejmujące dowodzenie, kontrolę, komunikację, komputery, wywiad, monitorowanie i rozpoznanie (C4ISR) na potrzeby misji obronnych, wywiadowczych, zabezpieczających i komercyjnych. Cubic Global Defense jest czołowym dostawcą szkoleniowych rozwiązań symulacyjnych z elementami realnymi, wirtualnymi i konstruktywnymi na potrzeby operacji specjalnych i wywiadowczych dla sił amerykańskich i sojuszniczych. Więcej informacji na temat firmy Cubic można znaleźć na stronie internetowej przedsiębiorstwa pod adresem www.cubic.com lub w serwisie Twitter (@CubicCorp, @CubicDefensePL).

Żródło: materiały prasowe Cubic

Grot S16 FB-M1 lada moment w sprzedaży

Zgodnie z zapowiedziami Fabryki Broni Łucznik-Radom, już w przyszłym tygodniu do dystrybucji powinny trafić karabinki Grot S16 FB-M1 – cywilna wersja MSBS C16 FB-M1, które niedawno trafiły do SZRP.

Przyznać trzeba, że radomska fabryka narzuciła iście ekspresowe tempo w udostępnieniu cywilnemu odbiorcy możliwości zakupienia broni niedawno wprowadzonej do uzbrojenia armii, wyprodukowanej z uwzględnieniem wymogów rynku cywilnego – prawdopodobnie nie było dotąd w historii przypadku, by taka sytuacja miała miejsce w cztery miesiące po przyjęciu do uzbrojenia.

Pierwsza seria ma liczyć 500 egzemplarzy, z czego pierwsze 100 jest traktowane jako edycja limitowana na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Dlatego też broń pochodząca z tej serii będzie specjalnie oznaczona (cywilna wersja „w standardzie” ma godło Polski na prawej ścianie, za oknem wyrzutowym łusek), a nabywca otrzyma certyfikat i parę innych dodatków.

Nabywca otrzymuje karabinek ze składanymi, mechanicznymi przyrządami celowniczymi, trzema odcinkami szyn MIL-STD-1913 na łożu, zapakowany w folię zabezpieczającą przed korozją (w lufie umieszczona jest żyłka chroniąca jej przewód), magazynek polimerowy (półprzezroczysty, zielony, o pojemności 30 sztuk amunicji), zestaw do czyszczenia (zawiera m.in. sznur do czyszczenia lufy, wycior, komplet szczotek i szczotkę do czyszczenia drobnych elementów, środek konserwacyjny, przecieraki), instrukcję obsługi (bardzo dobrze wydaną, duży puls!) i kartę gwarancyjną. Całość zapakowana jest w polimerową skrzynkę-walizkę z piankowym wypełnieniem (nie jest to skrzynka z górnej półki, ale w zupełności wystarcza).

W stosunku do wersji dostarczonej do wojska cywilny Grot odróżnia się – z oczywistych względów – bezpiecznikiem-przełącznikiem rodzaju ognia, który ma tylko dwa położenia: zabezpieczony i odbezpieczony (ogień pojedynczy), co ciekawe, piktogramy nie są pomalowane na biało (zabezpieczony) i czerwono (odbezpieczony), jak miało to miejsce w egzemplarzach wystawowych. Drugą ciekawostką jest fakt, że skrzydełko bezpiecznika pracuje, jak w każdym cywilnym karabinku AR, czyli ma skok 90°, a nie 45°, jak w wersji wojskowej.

Kolejną różnicą jest łoże przednie – w Grot S16 zastosowano łoże z systemem Magpul M-LOK (cztery sloty na bocznych, dolnych ukośnych i dolnej ścianie łoża i trzy wycięcia na skośnych górnych).

Lufa o długości 16 cali wyposażona jest w urządzenie wylotowe wkręcane na gwint 1/2-28-UNEF-2A, czyli użytkownik może je łatwo wymienić (wymiana tego elementu w wersji wojskowej wymaga interwencji rusznikarza). Niestety, wraz ze zmianą sposobu montażu urządzenia wylotowego oraz samego urządzenia zniknęła możliwość mocowania bagnetu, tym bardziej, że w wersji cywilnej z lufy usunięto jego zatrzask (trochę szkoda, ale w niektórych krajach na broni cywilnej nie można montować bagnetów).
Ostatnią widoczną różnicą jest zmiana położenia punktów mocowania pasa QD, zgodnie z sugestiami użytkowników wojskowych po pierwszych testach.


Niewidoczne na pierwszy rzut oka zmiany to mechanizm spustowy dostosowany do prowadzenia wyłącznie ognia pojedynczego oraz zmienione suwadło – pozbawiono je elementów współpracujących ze spustem samoczynnym oraz obciążników przeciwodskokowych. Z tego względu, a także ze względu na specyficzny reset spustu nie jest możliwe strzelanie bardzo szybkich dubletów oraz stosowanie wynalazków w rodzaju bump stock.

Lufa karabinka, łatwo wymienna i wykonana według standardów wojskowych, charakteryzuje się uniwersalną komorą nabojową przystosowaną do strzelania amunicją 5,56 mm x 45 oraz .223 Rem. Co za tym idzie, skok gwintu zmieniona z 178mm/7” na 228 mm/9”.

Nie mogliśmy sobie odmówić pojechania na strzelnicę i postrzelania w drodze do domu. Pierwsze wrażenia – strzela się z tego karabinka tak samo, jak z wersji wojskowej. Broń jest bardzo stabilna, w pełni dostosowana do strzelców lewo- i praworęcznych (zachowano możliwość zmiany kierunku wyrzucania łusek), ergonomicznie prawie identyczna z wojskowym odpowiednikiem. Dlaczego prawie? Bo skrzydełko bezpiecznika pracuje ze skokiem 90°, co jest sporym zaskoczeniem. Spodziewaliśmy się skoku 45°… Sam bezpiecznik pracuje w wyraźnym oporem, ale mamy nadzieję, że trochę się wyrobi, bo teraz jest trochę za ciężko.

Spust – nie jest to spust wojskowy, ale zdecydowanie nie jest także sportowy. Nie jest bardzo twardy, ma dość krótką drogę i w sumie przyjemną pracę, ale także specyficzny reset. Jest on dość długi i „powolny”, co oznacza, że nie da się strzelać bardzo szybkich dubletów (ale sprawdzimy to jeszcze na paru kolegach). Samo urządzenie spustowe jest niezamienne z tymi standardu AR – takie ma być w kolejnych wersjach broni w niedalekiej przyszłości.

Przy strzelaniu amunicją GGG broń pracowała bez zarzutu – niedługo sprawdzimy ją przy nieco intensywniejszym strzelaniu, a także przystrzelamy celownik do 200 m i sprawdzimy, jak broń radzi sobie na trochę dłuższych dystansach. W chwili obecnej na naszym Grocie postawiliśmy EOTecha EXPS-3 oraz powiększalnik G-33, ale docelowo chcemy na nim mieć inny celownik. 🙂

Sugerowana cena cywilnego Grota ma oscylować w granicy 8000 PLN.

Umowa Saab z FMV na amunicję do granatnika Carl-Gustaf

Saab podpisał umowę ramową ze szwedzką Administracją ds. Materiałów Obronnych (FMV) w celu umożliwienia zoptymalizowania procesu pozyskiwania każdego typu amunicji bojowej i szkoleniowej zgodnie z potrzebami SZ Królestwa Szwecji.

Od 1948, wielozadaniowy system uzbrojenia Carl-Gustaf wspiera żołnierzy piechoty na całym świecie we wszystkich zadaniach na polu walki. Wszechstronność i niezawodność całej gamy amunicji Carl- Gustaf jest kluczowym elementem systemu.

Dzięki podpisanej umowie ramowej, umożliwiającej FMV składanie zamówień na amunicję przez okres przynajmniej trzech lat z możliwością przedłużenia o kolejne cztery lata, warunki umowne pozyskania są ustalone dla każdego zakupu amunicji. Niezależnie od tego, czy FMV zechce nabyć duże czy małe ilości amunicji, umowa ramowa umożliw ia szybki ich zakup.

„Ta umowa ramowa jest świadectwem tego, że możemy współpracować z Zamawiającym w celu znalezienia najbardziej korzystnego sposobu dostarczenia SZ Szwecji wymaganej przez nie amunicji”, mówi Görgen Johansson, szef jednostki biznesowej Dynamics w Saab.

 

Gama amunicji do granatnika wielozadaniowego Carl-Gustaf obejmuje amunicję przeciwpancerną, burzącą, do zwalczaniasiły żywej, dymną, oświetlającą oraz treningową, dzięki czemu żołnierz piechoty może skutecznie zwalczać szeroki zakres zagrożeń na polu walki.

Źródło: materiały prasowe Saab

Leonardo: Polska rozwija swoją flotę samolotów M-346 dzięki zamówieniu na cztery dodatkowe maszyny

Rzym, 27 marca 2018 roku – Leonardo oraz Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej podpisały kontrakt na dostawę czterech dodatkowych zaawansowanych odrzutowych samolotów szkoleniowych M-346 (Advanced Jet Trainers – AJT) M-346, które do roku 2020 dołączą do obecnej floty ośmiu maszyn będących w służbie Polskich Sił Powietrznych. Kontrakt o wartości ponad 115 miliona euro obejmuje pakiet wsparcia.

Alessandro Profumo, Dyrektor Generalny Grupy Leonardo powiedział: „Ta umowa umacnia bliskie partnerstwo Grupy Leonardo z Polską, czyli krajem, w którym nasze technologie oraz umiejętności są głęboko zakorzenione, oraz który docenia wyjątkowe możliwości naszego zintegrowanego systemu szkolenia opartego o samolot M-346.”, dodając, że „szkolenie będzie stanowić coraz ważniejszą część oferty Grupy Leonardo, zgodnie z Planem Przemysłowym koncernu na lata 2018-2022, pozwalając nam wypracować głębokie zrozumienie potrzeb naszych klientów oraz zasady długofalowej współpracy z klientami”.

Ten najnowszy sukces jest możliwy dzięki znaczącej obecności Leonardo w Polsce, gdzie Grupa zatrudnia 3000 wysoko kwalifikowanych pracowników w swoich zakładach produkcji śmigłowców PZL w Świdniku. Leonardo od dawna współpracuje z Polską Grupą Zbrojeniową przy programie Rosomak, dostarczając polskiej armii wieże Hitfist 30 mm. Leonardo zaopatruje ponadto kilka systemów obronnych i bezpieczeństwa, jak komponent lądowy dla satelitów obserwacyjnych COSMO-SkyMed, radar wczesnego ostrzegania oraz systemy nadzoru wybrzeża, znacznie przyczyniając się do bezpieczeństwa Polski. W obszarach lotnictwa i przestrzeni kosmicznej, bezpieczeństwa oraz cybernetyki, Leonardo działa w partnerstwie z rządem polskim oraz lokalnym przemysłem tak, aby sprostać ich wymaganiom.

M-346 jest najbardziej zaawansowanym samolotem szkoleniowym na dzisiejszym rynku i na dodatek wyjątkowym, ze względu na możliwość przygotowania pilotów do latania samolotami nowej generacji o najwyższych osiągach. Szeroki zakres parametrów lotu maszyny, bardzo dobry stosunek mocy do ciężaru oraz świetna manewrowość sprawiają, że M-346 oferuje warunki lotu zbliżone do tych, jakie mają samoloty bojowe nowej generacji. To zapewnia najwyższą mskuteczność szkolenia i minimalizuje potrzebę przeprowadzania lotów szkoleniowych na znacznie kosztowniejszych i bardziej skomplikowanych maszynach bojowych.

Źródło: Leonardo Company

Glock 19X: Pew pew pew

Korzystając z zaproszenia polskiego dystrybutora pistoletów Glock, firmy Kaliber.pl, mieliśmy dziś okazję bliskiego zapoznania się z najmłodszym członkiem rodziny – Glock 19X.

Glock 19X to „crossover”, łączący w sobie szkielet wzięty z Glocka 17 Gen5 oraz zamek z Glocka 19 Gen5. Co to daje? Krótszą lufę, a więc kompaktowe rozmiary, ale za to chwyt pełnej długości, pozwalający wreszcie strzelcom z większymi dłońmi na normalne użytkowanie G19, bez konieczności stosowania wyłącznie powiększonych magazynków z kopytkiem.

Skąd w ogóle się wziął się 19X? Z programu Modular Handgun System amerykańskich sił zbrojnych. Glock zaproponował, jako jedyna firma biorąca udział w programie, jedną konstrukcję – pozostali konkurenci proponowali dwa pistolety, pełnowymiarowy i compact. Zwycięzcą MHS został SIG Sauer z dwoma wersjami P320, Glock zdecydował się więc przekuć porażkę w komercyjny sukces i na SHOT Show 2018 zaprezentował 19X, który wywodzi się właśnie z propozycji do MHS. Generalnie jest to połączenie Glocka 17 i 19 Gen 5. Lufy Glock Marksman Barrel (GMB), pokryte powłoką nDLC (Diamond Like Coating) mają poligonalny przewód i poprawioną koronę. Co wyróżnia 19X to oczko do montażu smyczy, trytowe przyrządy celownicze i piaskowo-brązowy kolor, który prezentuje się rewelacyjnie.

Glock 19X dostarczany jest w plastikowej skrzynce, oczywiście piaskowej, wraz z dwoma magazynkami 17+2 i jednym standardowym magazynkiem. Ponoć nie działały magazynki od zwykłego G17 Gen5 – sprawdziliśmy i okazało się, że nie ma żadnych problemów. Niedługo napiszemy coś więcej o tym nowym Glocku.